Podobnie
jak w wyścigach, rajdowcy też mają swoje oznaczenia licencji, a co za tym idzie
ich różne stopnie uprawniające do startów w poszczególnych rajdach. I tak
zaczynając od samego dołu mamy licencję R2 – która uprawnia do startów w
Rajdowym Debiucie jako kierowca lub pilot oraz jako pilot w rajdach RPP.
Licencja R1 uprawnia zawodnika do startów za kierownicą rajdówki w Rajdowym
Pucharze Polski, a także jako pilot w
RPP oraz do startów w wyścigach górskich. Najwyższym stopniem licencji rajdowej
jest licencja R, która upoważnia do startów w zawodach rangi Mistrzostw Polski,
czyli w naszym przypadku RSMP, oraz do startów we wcześniej wspomnianych
imprezach RPP, RD oraz GSMP. Najlepiej podział ten wyjaśnia tabela jaka
znajduje się w Regulaminie Licencji zawodniczych na sezon 2012, znajdująca się
na stronie http://www.pzm.pl/userfiles/2012-pliki/samochody/regulaminy/licencje/Licencje_PZM_2012.pdf.
Znamy już oznaczenia, a więc
pozostaje nam tylko zdobycie licencji rajdowej. Jeszcze kilka lat temu aby
uzyskać licencję rajdową, przyszły kierowca/zawodnik musiał startować w
imprezach typu KJS aby zdobyć doświadczenie oraz punkty, które uprawniały go do
przystąpienia do egzaminu na licencję rajdową. Dzisiaj przepis ten przestał
funkcjonować i licencję R2 może uzyskać każdy kierowca posiadający prawo jazdy,
który jest członkiem Automobilklubu i zda w swoim klubie egzamin na licencję
R2. Nic prostszego, ale pamiętajmy, że ta licencja uprawnia nas do występów
tylko w imprezach rangi Rajdowego Debiutu, czyli możemy wystartować w rajdzie,
ale nie będzie liczony nasz czas oesowy. Aby wystartować w wyższej lidze – RPP,
musimy startować w imprezach typu RD i zdobyć odpowiednią ilość punktów.
Pamiętajmy jednak, że rajdy są bardzo drogie i zdobycie licencji R1, może nas
mocno uderzyć po kieszeni. Podobnie jest ze zdobyciem licencji R jeśli posiadamy
R1. Kolejne rajdy RPP, zdobywane punkty i możemy w końcu uzyskać licencję R.
![]() |
fot. www.szybkajazda.pl |
Licencje R2 i R1 wydawane są
przez wasze lokalne Zarządy Okręgowe Polskiego Związku Motorowego, a najwyższa
R wydawana jest przez Zarząd Główny PZM w Warszawie. Licencja R uprawnia nas
poza startami w zawodach krajowych do występów w imprezach rajdowych i
wyścigach górskich wpisanych do kalendarza FIA. Oprócz zwyczajnych rajdów licencja
ta pozwala na starty w rajdach terenowych, czyli tam gdzie obecnie walczy nasz
latający orzeł z Wisły Adam Małysz.
Wszystkie szczegóły w które nie chciałbym
wchodzić macie podane na powyższej stronie internetowej PZM.
Na koniec, chciałem wam jeszcze powiedzieć
o dwóch licencjach jakie stosowane są tylko w rajdach samochodowych, a
mianowicie licencji stopnia P czyli pilota oraz licencji R (co-driver).
Pierwsza uprawnia do pilotowania kierowców, którzy startują w rajdach RPP, RD i
rajdach terenowych. Licencja R (co-driver) zarezerwowana jest dla cyklu RSMP i
pilotów, którzy startują w najwyższych cyklach rozgrywkowych w Polsce i
zawodach wpisanych do kalendarza FIA.
Pierwszą licencję oznaczoną znakiem
R2 zdobywa się poprzez szkolenie oraz egzamin z przepisów rajdowych, przeprowadzany
przez Automobilklub i OKSS, czyli Okręgową Komisję Sportów Samochodowych.
Kolejne stopnie zdobywamy poprzez uzyskiwanie 21 punktów poprzez starty w RD, a
następnie w RPP. Skomplikowane to wszystko przyznam wam szczerze. Do tego aby
zdobyć licencję R, musimy wydać worek pieniędzy, co odstrasza wielu zawodników
od robienia licencji typu R i skłania do wyrobienia licencji typu BC, czyli jak
wcześniej wspomniałem wyścigowej.
Tak bym zapomniał mamy jeszcze licencję stosowaną tylko i wyłącznie w rajdach terenowych Cross Country tak zwaną R (cross-country). Z taką licencją ściga się już wcześniej wspomniany Adam Małysz.
![]() |
Wzór licencji sportów samochodowych, różni się oznaczeniem. |
We wszystkich przypadkach,
starający się o licencję zawodnik musi przedstawić badania lekarskie
przeprowadzone przez lekarza Medycyny Sportowej, oraz całą listę poszczególnych
dokumentów wymienionych w regulaminie uzyskiwania licencji.
Tak po krótce przedstawiłem wam drogę
do uzyskania licencji wyścigowych i rajdowych. Jaką drogę obierzecie w waszej
karierze? Nie chciałbym zbytnio namawiać do robienia jednej lub drugiej, to
zależy od was, od tego gdzie chcecie startować jakie są wasze plany, możliwości
finansowe i najważniejsze marzenia, bo to one dają motywację do ciężkiej pracy.
Pozdrawiam was,
Łukasz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz